Ochota Jerzy
Jerzy Ochota

Dźwirzyno
rocznik : 1952
Najlepsze wyniki
|
dystans |
czas |
rok |
miejsce |
|
1500 m stadion |
4:48,84 |
1994 |
Stargard Szczeciński |
|
5 km stadion |
17:12,26 |
1994 |
Stargard Szczeciński |
|
5 km |
16:39 |
2000 |
Jelenia Góra |
|
5,5 km Grand Prix |
18:02 |
1991 |
Szczecin |
|
7,6 km Liga Biegowa |
27:23 |
2003 |
Szczecin |
|
10 km |
33:28 |
1995 |
Koło |
|
10 km ? Puszcza Bukowa |
33:15 |
1997 |
Szczecin |
|
10 km ? |
33:41 |
1997 |
Płoty |
|
10 km ? |
34:20 |
1997 |
Myślibórz |
|
10 km ? |
34:08 |
1996 |
Choszczno |
|
15 km |
51:16 |
1990 |
Trzcianka |
|
15 km |
52:42 |
1997 |
Kołobrzeg |
|
21,1 km |
1:17:41 |
1996 |
Ustka |
|
25 km |
1:33:29 |
1996 |
Wieleń |
|
42,2 km |
2:56:09 |
1999 |
Szczecin |
|
Liczba przebiegniętych maratonów |
1 |
|
|
|
Ilość przebiegniętych km |
ok. 90 tys. |
|
do końca 2008 r. |
|
Liczba biegów |
ok.. 1200 |
|
do końca 2008 r. |
Moje bieganie
Moje sportowe życie, bo tak trzeba nazwać uprawianie sportu, rozpoczęło się w roku 1965, gdzie w wieku 13 lat zapisałem się do sekcji kajakowej w MKS, a od 1968 r. w SKS „Czarni" Szczecin. W roku 1969 zdobyłem wraz z partnerem w K2 wicemistrzostwo Polski juniorów. W następnym roku zdobyłem mistrzostwo Polski w K1 w sztafecie 4x500 m. Byłem członkiem kadry narodowej, zdobywając wiele sukcesów. Ale życie sprawiło mi psikusa. Będąc w wojsku, na kursie spadochronowym złamałem nogę i musiałem pożegnać się z wysokim wyczynem. Po wyleczeniu kontuzji uprawiałem dalej kajaki osiągając przyzwoite wyniki aż do roku 1980. Wtedy to po 15 latach uprawiania kajakarstwa postanowiłem wycofać się z czynnego uprawiania tej dyscypliny. Po krótkiej przerwie rozpocząłem treningi w osiedlowej siłowni oraz bieganie. Prowadziłem również zajęcia z młodzieżą w „Czarnych" w latach 1983-87, wychowując wielu dobrych zawodników. Natomiast moje treningi biegowe nie były i są nastawione na wysoki wyczyn. Pierwszy mój start to I Ćwierćmaraton Policki w roku 1978. Początkowo nie brałem udział w biegach ogólnopolskich. W biegu mam jeden cel - ukończyć bieg w dobrej kondycji, samopoczuciu i zadowoleniu. Myślę, że jest to najważniejsze i dlatego będę biegał dopóki zdrowie pozwoli.
Od redakcji.
Jurek biega już od trzydziestu lat. Przy okazji wspólnej podróży pociągiem do Gdańska miałem sposobność porozmawiać o jego bieganiu. Zapoznać się też z dziennikiem biegowym, który prowadzi od 1985 roku. Statystycznie wygląda imponująco. Do końca 2008 roku przebiegł on prawie 90 tysięcy km! Co daje 3 tys. km na rok i 250 km w miesiącu. Jeszcze lepiej wygląda to w ilości startów. Jest ich prawie 1200, co daje średnio 40 na rok i ponad 3 na miesiąc. Jurek trenuje tzw. metoda „startową". Na treningach nie biega dużo, ani nie robi ich przesadnie mocnych. On po prostu często startuje. Np. w maju 1990 r. wystartował w 12 biegach. Oczywiście jest to ujęcie ilościowe. Jeżeli wżąć pod uwagę bardzo wysoki poziom wyników sportowych, a co za tym idzie niezliczoną ilość miejsc na podium, w klasyfikacji ogólnej i kategoriach wiekowych, to Jurek był i jest czołowym biegaczem w kraju.
Sukcesy sportowe
Niezliczona ilość miejsc na podium w klasyfikacji ogólnej i kategoriach wiekowych, w tym najważniejsze:
Sam nie chce mówić o sukcesach. Na razie namierzyłem, że był członkiem kadry narodowej w kajakach. Jest medalistą Mistrzostw Polski. Kolejne jego sukcesy muszę namierzyć. Będą uzupełniane.
- 2 miejsce na 5000 m w Mistrzostwach Polski Weteranów w Lekkiej Atletyce 15.05.1994 r. Stargard Szczeciński;








